Czytałem ostatnio artykuł o programie studiów doktoranckich (w zakresie stopnia "doctor of ministry" - doktora służby, nie mającego odpowiednika w naszym systemie edukacji) dla osób zaangażowanych w służbę kościelną, w Lincoln Christian Seminary. Wymieniony w artykule dr Robert Lowery jest osobą chwaloną, zresztą słusznie i rzeczywiście dość... niezwykłą. Miałem okazję być słuchaczem jego wykładów, kiedy odwiedzał Polskę kilka lat temu i owe niezwykłe wrażenia zachowuję do dzisiaj.
Nie chciałbym poświęcać miejsca osobie samego dr Lowery. Kilka zdań jednak chciałbym poświęcić poruszonej przez niego koncepcji. Otóż w nawiązaniu do znanego hasła Lutra "sola Scriptura", czyli "tylko Pismo", dr Lowery formułuje koncepcję "prima Scriptura" - Pismo przede wszystkim: "Tradycja, rozsądek, doświadczenie i prowadzenie przez Ducha Świętego idą za nim" - twierdzi Lowery. Nie jest to doktryna autorstwa dr Lowery'ego i nie on jeden ją podkreśla. Wywodzi się z tradycji wesleyańskiej, ze słynnego "czteropaku Wesleya", który za źródło refleksji teologicznej uważał: Pismo, tradycję 2 tysięcy lat trwania Kościoła, rozsądek i doświadczenie chrześcijańskiego życia. Było to nie tyle dodawanie do Pisma jakichkolwiek dodatkowych źródeł autorytetu, co raczej ustalenie sposobu interpretowania Biblii. W każdym razie wydaje się, że zarówno Wesley, jak i Lowery nie wykluczają istnienia innych źródeł chrześcijańskiego poznania, poza Pismem, jednocześnie przyznając mu zdecydowany prymat.
Krytycy Lutra od dawna zwracają uwagę na fakt, że doktryny "sola Scriptura" nie sposób znaleźć w samym Piśmie i stwarza ona pewne problemy teologiczne (zob. artykuł autora wywodzącego się z... tradycji reformowanej). Krytyka ta wykorzystywana bywa jako usprawiedliwienie dla uznawania obok Pisma innego autorytatywnego źródła nauczania Kościoła. W przypadku kościołów wywodzących się z tradycji katolickiej i prawosławnej będzie to Tradycja Kościoła. Dla społeczności charyzmatycznych będzie nim "prowadzenie Ducha Świętego" (choć trzeba zaznaczyć, że charyzmatycy deklarują jedyny autorytet Pisma, zaś prowadzenie jest elementem uzupełniającym, a więc mielibyśmy tu zasadę "prima Scriptura"; niestety praktyka niektórych skrajnych odłamów tego ruchu zdecydowanie tym deklaracjom przeczy - "prowadzeniu" przypisuje się rolę dominującą). Zapewne trudno dowieść zasady "sola Scriptura" rozumianej literalnie, na podstawie samego Pisma, jednak zasadę "prima Scriptura" znajdziemy w nim bez trudu. Choćby w omawianym na tym blogu "Kazaniu na Górze" z Ewangelii Mateusza, które jest właściwie rodzajem komentarza do Tory.
Rozważmy więc twierdzenie Lowery'ego (pamiętając, że jest to nieco przekształcony wesleyański czteropak):
Czy Tradycja może stać obok Pisma? Zdecydowanie nie! Jezus odwoływał się w Kazaniu na Górze do poszczególnych zasad Tory (Mt 5,17 i nn) oraz nauczania Tradycji. I jeśli Tradycja ta (judaistyczna) stała w sprzeczności z Pismem (jak zasada "Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego", czy zasada Korban z Mk 7,11) odrzucał ją zdecydowanie. Tradycja sama w sobie nie jest niczym złym (wbrew twierdzeniom niektórych konserwatywnych grup protestantów, którzy sami zresztą mają swoje "święte" tradycje) o ile nie stoi w sprzeczności z Pismem. Jeśli zaś stoi, należy ją odrzucić.
Czy rozsądek i doświadczenie mogą być naszymi doradcami na poziomie podobnym do prowadzenia Pisma? Nie! Gdyby tak było, nikt nie stał by w Objawieniu Jana przed tronem Bożym wołając "Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi?" (Obj 6,10). W końcu, któż rozsądny nie wolałby zapalić kadzidła na ołtarzu Cezara i zachować życie, niż ginąć na arenie? Wszelki dobry rozsądek pochodzi od Boga, podobnie jak i dobre doświadczenia. Ani jedne, ani drugie nie mogą nas jednak skłaniać do nieposłuszeństwa.
W końcu czy "prowadzenie Ducha Świętego" może stać ponad przesłaniem Pisma? Zadać należy sobie pytanie, kto natchnął pisarzy biblijnych do napisania Pisma? Oczywiście, że Duch Święty. I czy teraz ten sam Bóg, Duch Święty przeczyłby samemu sobie skłaniając nas do robienia rzeczy niezgodnych z przesłaniem Pisma? Jeśli więc wydaje nam się, że Duch Święty skłania nas do czegoś, sprawdźmy, czy zgadza się to z przesłaniem Biblii, w tym Duchu napisanej. Jeśli nie, to raczej podejrzewajmy o "prowadzenie" naszego ludzkiego ducha...
Być może powyższe wynurzenia nie specjalnie Cię, drogi Czytelniku, poruszają. Nie chcę w niniejszym blogu poruszać problemów teologii systematycznej czy dogmatyki. Pomimo to, warto czasami zastanowić się nad pozycją Biblii w naszym życiu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr Lowery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr Lowery. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 marca 2008
Refleksja nad prima Scriptura
Etykiety:
dr Lowery,
prima Scriptura,
Wesley
Subskrybuj:
Posty (Atom)